Yoga Fix 90


Yoga dla większości ludzi kojarzy się z siedzeniem po turecku i przeciągłym muczeniem, jakby ktoś przeistaczał się w obcą kreaturę. Kiedyś i ja tak myślałam... aż zaczęłam się rozciągać i w czeluściach Youtube odnalazłam wiele wspaniałych osób, nagrywających setki filmików z treningami. Jedną z nich jest Fightmaster Yoga, która swoim spokojem i wiedzą, poprowadzi nawet największego laika w tej dziedzinie sportu. 

2 miesiące temu, a więc na Nowy Rok, rozpoczęła na swoim kanale wyzwanie, trwające aż 90 dni! Na początku ćwiczyłam zawzięcie razem z nią, ale z różnych powodów musiałam zrezygnować. Teraz robię podejście numer 2 i zobaczymy, jak mi pójdzie.

Ważne! Ćwiczenia nie są dla całkowitych początkujących. Jeżeli nim jesteś, naucz się podstawowych pozycji, żeby je robić poprawnie i bezpiecznie. Niektóre sesje są naprawdę wymagające pod względem zarówno siłowym, jak i technicznym. Lesley zawsze także pokazuje modyfikacje, które możesz wykonać, zamiast zaawansowanych.
Przykładowy dzień wyzwania:

A wy ćwiczycie z Fightmaster Yoga? A może podejmiecie razem ze mną to wyzwanie?

5 komentarzy

  1. Ja muszę się wziąć za ćwiczenia jakieś w końcu. Już od dawna sobie mówię "będę ćwiczyć", ale zawsze jest jakieś "coś". A bo niema miejsca (bo się niema własnego pokoju no to niema), a bo zbyt zmęczona/wkurzona, a bo mi się nie chcę, a bo coś tam jeszcze. Ale najgorzej to jednak jest z tym brakiem miejsca, bo faktycznie niema dla mnie miejsca w tym cholernym domu i to jest najbardziej wkurzające, bo jednak robisz takie ćwiczenia to musisz mieć miejsce żeby spokojnie wystawić nogę czy coś, a tutaj niema takiego miejsca. :/ Ehh.. mam zamiar na pewno się wziąć znów za bieganie jak tylko się trochę ociepli (bo jak na razie pogoda znowu się zepsuła).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie masz źle z tym brakiem miejsca. A myślałaś o siłowni? :)
      Za bieganie i ja się biorę, jak tylko pogoda się poprawi. Chcę spróbować minimaraton w czerwcu, ale zobaczymy, co z tego wyjdzie ;D

      Usuń
  2. Ja zaczęłam ćwiczyć i rozciągać się, bo mam motywacje wcześniej, kiedy jej nie było uważałam, że to nie ma sensu, ale choć trochę ruchu sprawia, że dzień jest piękniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam bardzo podobnie, powoli powoli się wdrażam, dzień bez chociaż małego rozciągania uważam za stracony :P

      Usuń
    2. Przed ćwiczeniami, aż za często znajduję wymówki, ale rekompensuje mi to satysfakcja na końcu! :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.